Ocena: 7

A.K. Paul

Landcruisin'

Zdjęcie A.K. Paul - Landcruisin'

Być może nie pamiętacie, ale w archaicznym już roku 2013, a konkretnie w kwietniu tamtego roku, wyciekł do sieci niedokończony, nieoszlifowany i częściowo też w absolutnym dezabilu pozostający album angielskiego wokalisty i producenta Jai Paula. Ukrywający się pod płaszczykiem tajemnicy muzyk oraz wytwórnia, z którą współpracował i dla której nagrywał, całkowicie odcięli się od domniemań, że mamy do czynienia z prawie ostateczną wersją debiutu Paula, sugerując szybko, że to raczej pakiet starych szkiców i ledwie jakieś zakurzone pomysły z młodości artysty. W porządku – a jednak pakiet o nazwie „Jai Paul”, wiszący przez jakiś czas na Bandcampie, brzmiał znakomicie i, paradoksalnie, ten dezabil (szorstkie syntezatory, cięcia, krzywo osadzone sample, generalny chaos) czynił z wydawnictwa zjawisko niepowtarzalne. Jak można było przejść obojętnie obok kawałków takich jak „Jasmine”, „100,000”, „BTSTU”, „Str8 Outta Mumbai” (o którym już kiedyś pisałem) i całej reszty, nawet krótkich skitów z samplami z „Harry’ego Pottera”? Niektórym się udało, ale ja wpadłem jak przysłowiowa śliwka w kompot.

Mijają prawie trzy lata, bracia Paul zakładają enigmatyczną grupę/program lojalnościowy (?) o nazwie „Paul Institute”, oferują telefoniczną subskrypcję, następnie wrzucają do sieci pierwszy instytutowy singiel, „Landcruisin'”. Staje się jasne, że nieoszlifowane perełki sprzed 3 lat prawdopodobnie były nie tyle materiałem Jai Paula, co dziełem wspólnym braci Paul. Dowodem na prawdziwość tak pomyślanej teorii może być właśnie „Landcruisin'”. Piosenka sygnowana jest przez A.K. Paula, ale zawiera wokalizy i znajomą z „Jai Paul” produkcję. Utwór dosłownie wjeżdża w głośniki warkotem silnika motocyklu i ten typ brzmienia pozostaje z nami aż do końca, za sprawą przesterowanej gitary prowadzącej, prawie żywcem wyjętej z repertuaru Prince’a z czasów „Purple Rain”. (Nawet motocykl pasuje do tego porównania). Bracia Paul nie kryją się z fascynacją latami 80. Patrz: okładka singla w stylu gier na pierwsze konsole. Wyraźny retro-futuryzm i „powrót do przyszłości” lat 80. skutkuje kawałkiem, który dobrze broni się w zwięzłym minutażu i ma zadatki na solidny album track. No właśnie, album. „Landcruisin'” oceniam na bezpieczną siódemkę, ale jeśli nadchodzący wielkimi krokami longplay braci Paul, wypełniony będzie po brzegi tak solidnymi kawałkami, to nasza skala ocen może tego nie wytrzymać.

Michał Pudło (4 kwietnia 2016)

Oceny

Michał Pudło: 7/10
Piotr Szwed: 7/10
Średnia z 2 ocen: 7/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także