Temat numeru
Podsumowanie dekady
Część pierwsza (Setting the scene)
Część druga (Zmierzch lat 90.)
Część trzecia (biszkoptowy początek / gorzki rewers)
Część czwarta (Witamy w dyskotece)
Część szósta (Zajawki amerykańskich mediów)
Część siódma (Muzyka z twojej dzielni)
Część dziewiąta ("Jak dla mnie w tej dekadzie" - Listy gości)
Podsumowanie singli (miejsca 51-100)
Podsumowanie albumów (miejsca 51-100)
Podsumowanie singli (miejsca 1-50)
Micachu - Jewellery
„Jewellery” spowija gęsta zasłona dymna. Pełno tu zwrotów akcji, wrzaskliwych dziwactw, grania na cukini i przerośniętych ogórkach – o co zadbał Matthew Herbert – oraz wizerunkowego autosabotażu (wyeksponowana brzydota Miki Levi – Micachu), ale dwa, trzy odsłuchy wystarczą, by zrozumieć, że to jest pop. Z niektórymi kompozycjami jesteśmy w stanie uporać się łatwiej (gotowe na parkiet „Golden Phone”), z niektórymi pójdzie nam trudniej („Eat Your Heart”), ale generalnie szczypta samozaparcia i dobrej woli pozwolą słuchaczowi odkryć prawdziwą, nieinwazyjną i melodyjną naturę debiutanckiego krążka Micachu.
















