Open'er Festival 2016

Dzień czwarty, sobota, 2 lipca

Open'er Festival 2016 - Dzień czwarty, sobota, 2 lipca 1

(Karolina Wojciechowska), (Rafał Krause)

Screenagers.pl (11 lipca 2016)

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 
Gość: didymos
[21 lipca 2016]
Czy dla Was Stara Rzeka, Sigur Ros, Swans itd to komercyjny pop i szajs? No to chyba pozostaje tylko chyba wyjscie do opery albo filharmonii, ale radze upewnic sie wczesniej ze nie bedzie tam zadnych wycieczek szkolnych, nowobogackich par czy innych przedstawicieli bezrefleksyjnych i konsumpcyjnych mas ktorzy mogliby zaklocic wlasciwe odbieranie sztuki...
Gość: zzet
[21 lipca 2016]
@p To miłe, że nazywasz mnie dzieckiem, ale zapewne mógłbym być twoim ojcem (o czym nie marzę bo dzieci są nudne i głupie). Nie zmienia to mojej oceny festiwalu, bo to, że kiedyś był syf i można było tylko marzyć w nijaki sposób nie równoważy. Jeśli masz tyle wiosen za sobą i pamiętasz lata 80. to pewnie wiesz, że niewielu z nas marzyło o takim festiwalu, a charakter rozrywkowy wszyscy mięli w głębokiej. Ja nie piszę o tym że Openera nie powinno być - piszę, że nie warto o nim pisać (co potwierdza zresztą i ta bravogirl relacja).
Gość: p
[20 lipca 2016]
zzet@ Ja pier... Jak byłem w wieku większości młodzieży, która dziś jeździ na openera, mogłem tylko pomarzyć o wielkim letnim festiwalu z gwiazdami tego formatu. Wtedy trzeba było wygrać w totka i jechać za czymś takim na zachód. Dzis rozpieszczony szczyl narzeka, że to jak Sopot i mało ambitne. Dziecko, nie chcesz - nie jedź, ale nie pień się już, bo to dobry festiwal o charakterze rozrywkowym. Nie musisz się tu spinać na ten niezal. Takie festiwale też są. Po prostu na je jedź i daj żyć innym
Gość: zzet
[18 lipca 2016]
@szwed No właśnie o tym napisałem. Tyle, że klęcząc.
Gość: szwed
[15 lipca 2016]
Zzet, napisałeś kilka zdań, a aż trudno uwierzyć, ile wcisnąłeś w nie stereotypów. Na Openera można pojechać z bardzo różnym nastawieniem i różne rzeczy z niego wyciągnąć. Na nieprawopodobnie nowatorskie odkrycia oczywiście nie ma co liczyć, ale przecież nikt nie mówi, że tak jest. Jest za to sporo wartościowego popu. Tyle.
Gość: Zbych
[15 lipca 2016]
Chyba najgorsza relacja w debili.
Gość: zzet
[13 lipca 2016]
Dla kogo jest ta impreza? Masowy spęd atomowej młodzieży, bezrefleksyjnej i konsumpcyjnej. Selfie spod sceny i na FB. Czy warto w ogóle wspominać imprezę która de facto jest odpowiednikiem Sopot Festiwal dla innej grupy wiekowej i z nieco droższymi wykonawcami? Rozumiem: muzyka komercyjna, pop i cały ten szajs, ale po co się tym zajmować? Promocje w Lidlu czy Biedronce też was fascynują?

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także