Ocena: 8

Grimes

REALiTi

Zdjęcie Grimes - REALiTi

Zawsze coś nie do końca mi pasowało z Claire Boucher. Niby to taka fajna dziewczyna, zdolna i kreatywna, obeznana z rzeczywistością 2.0 i jej kolejnymi upgrade’ami. Doskonale czująca się w mroczno-mglistej kreacji, którą sobie wymyśliła. Lud to kupił i wyniósł Grimes na piedestał najbardziej słusznych, obecnych zajawek. Mając przed sobą „REALiTi”, cieszę się, że Claire nie zabrnęła zbyt głęboko na jeszcze ciemniejszą stronę mocy i zdecydowanie uciekła z rewirów dubstepowego popu, w które skręciła z „Go”. Zawsze uważałam Boucher za osobę świadomą, błyskotliwą , ale też wyluzowaną czy odrobinę nonszalancką i dopiero ten nowy singiel postawił przede mną dokładnie taką Grimes, jaką sobie wyobrażałam. „REALiTi” stoi w podobnym miejscu, co „Genesis” czy „Oblivion”, ale nad tą nieco mroczną, zdehumanizowaną krainą Boucher zaczęło świecić w końcu naturalne słońce. Cyborgi przybrały formę zdecydowanie bardziej ludzkich humanoidów. „REALiTi” kryje w sobie ogromne pokłady dziewczyńskiej energii i młodzieńczej lekkości. Jakaś w tym wszystkim zasługa też wideoklipu, który przypomina nagrane telefonem wspominki z radosnych wakacji we wschodniej Azji. Wiele z tych kadrów miałoby szansę stać się hitami Instagramu. Boucher w żadnym momencie nie jest nadmiernie wyrachowana, nie brzmi też sztucznie, a tak się mogło stać, bo „REALiTi” jest też świetnie wyprodukowanym kawałkiem. Wszystko się tu doskonale spina, brzmienie sprawia wrażenie wręcz aksamitnego (jak na Grimes), a pulsujący bit od około 2:55 to prawdziwy majstersztyk. Kupiła mnie też Claire naturalnością. Za nikogo się nie przebiera, jest po prostu sobą – wizualnie i w brzmieniu. Taką trochę nowoczesną, ekstatycznie roztańczoną samurajką, która mogłaby grać siostrę Chrisa Pratta w kolejnej części „Strażników Galaktyki” zamiast „Mad Maxa”.

Kasia Wolanin (11 marca 2015)

Oceny

Piotr Szwed: 9/10
Michał Pudło: 8/10
Jędrzej Szymanowski: 7/10
Średnia z 3 ocen: 8/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 
Gość: b@rt
[16 sierpnia 2015]
pulsujący bit od około 2:55 nie różni się zbytnio od pulsującego bitu od około 1:15, to chyba po prostu refren się nazywa...
a cyborgi i ludzkie humaniody też raczej specjalnie się nie różnią, chyba że mówimy o różnicy w stosunku do homo sapiens
kawałek w każdym razie sympatyczny, żeby zasnąć po aktywnie spędzonym dniu ;)
Gość: bard support
[16 marca 2015]
najlepsza piosenka roku <3 zakochałem się
Gość: alex
[11 marca 2015]
jest w tej dziewczynie jakiś rodzaj seksapilu, który działa kiedy jej głos połączony jest z obrazem

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także