Ocena: 8

Deafheaven

From The Kettle Onto The Coil

Zdjęcie Deafheaven - From The Kettle Onto The Coil

Deafheaven wróciło do debiutu, co niekoniecznie musi odpowiadać wszystkim fanom „Sunbather”. Nie chcę, aby zabrzmiało to dramatycznie, ale było to prawdopodobnie jedyne rozsądne wyjście. Problem jaki powoli pojawiał się dotyczył głównie coraz częściej uwidaczniających się dłużyzn. Przesadnie rozciągnięte piosenkami, gdzie dodatkowo wplatano ckliwe melodie rodem z dokonań Alcest, pokazywały, że przyszłość grupy wcale nie musiała się ułożyć tak różowo jak wskazywała okładka drugiej płyty. Trudno było też określić, jaki wpływ będzie miała nagła i potężna dawka popularności. Deafheaven zdecydowanie wyszli poza ramy blackgaze’u, zdobywając słuchaczy w nieoczywistych miejscach. Mogło się to wiązać z rewolucją. Jak widać powodów do zaniepokojenia nie brakowało.

„From The Kettle Onto The Coil” już od pierwszych sekund zaznacza, że coś się zmieniło. Pędząca perkusja, histeryczny (nie za bardzo, na szczęście) wokal Clarke’a, szumiące gitary – dawno nie brzmieli tak black metalowo. Kiedy wszystko na chwilę się uspokaja, do gry wchodzi… solówka. Utkana w odpowiednim tle nie brzmi śmiesznie, a wręcz przeciwnie. Po tym przychodzi nieco spokojniejszy moment, gdy utwór charakterystycznie dla Amerykanów zbacza z wybranego kursu i uderza w post-rockowe dzwony. Końcówka wraca do pierwszych dźwięków, bardziej jednak uwydatniając ciągłe i nieustające inspiracje shoegaze’em i screamo. Dzieje się zatem wiele i do tego wszystko zdaje się być umiejętnie poukładane oraz połączone. Efekt końcowy zdecydowanie robi wrażenie.

Nie ma w tym wyrachowania, jest za to wyczuwalna pasja. Taki będzie nowy album Deafheaven? Zacieram już ręce.

Krzysiek Kwiatkowski (8 września 2014)

Oceny

Piotr Szwed: 7/10
Paweł Sajewicz: 3/10
Średnia z 3 ocen: 5,66/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także