Ocena: 5

Deafheaven

Honeycomb


Zdjęcie Deafheaven - Honeycomb

Mój stosunek do blackgaze’u jest (uch, jak ja nie znoszę tego pretensjonalnego słowa) raczej ambiwalentny. Z jednej strony ten gatunkowy twór kojarzy mi się miło, bo od recenzji albumu „Kodama” Alcest zacząłem swoją przygodę z pisaniem dla Screenagers, z drugiej – wciąż kręcę nosem, że mało jest w jego krótkiej historii rzeczywiście zajmujących dzieł. Nawet na „Sunbather”, czyli zdecydowanie najpopularniejsze wydawnictwo blackgaze’owe, również lubię sobie ponarzekać, choć od razu zaznaczam, że wcale nie uważam, żeby było nieudane. Po prostu, co tu dużo mówić, trochę rozczarowało mnie swoją przewidywalnością. Podobnie sprawa ma się z najnowszym singlem Amerykanów, o tytule „Honeycomb”, który przy pierwszym odsłuchu zasysa, ale już przy drugim powoduje wątpliwości. Ponowię moje pytanie sprzed półtora roku: w jaką stronę to granie w końcu zmierza? Bo ja wciąż nie wiem. Singiel ma 12 minut i dzieje się w nim zdecydowanie za dużo, a koncentracja słuchającego potrafi wysiąść już po kilku minutach i zachowywać się jak kompas, który nagle oszalał. Ta muzyka jest naprawdę chwytliwa, ale w relatywnie krótkim czasie prezentuje jakieś 50 oblicz swojej chwytliwości, począwszy od blackowej surowizny, skończywszy na całkiem ładnym niby-emo motywie, który piosenkę kończy. Jakby nadać temu wszystkiemu porządek, to z pewnością ocena podskoczyłaby o co najmniej dwa oczka, lecz na razie jest to jedynie strawny, ale jednak trochę przeszkadzający w czerpaniu funu bałagan.

(Na marginesie należy dodać, że utwór jest także zapowiedzią kolejnego albumu studyjnego zespołu, „Ordinary Corrupt Human Love”, który powinien ukazać się niebawem.)

Paweł Ćwikliński (19 kwietnia 2018)

Oceny

Piotr Szwed: 6/10
Średnia z 1 oceny: 6/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 
Gość: pcwiklinski
[19 kwietnia 2018]
@WTF Dzięki za zwrócenie uwagi, poprawię.
Gość: kvbaz
[19 kwietnia 2018]
BTW, nowy album wychodzi 13 lipca. Pozdrawiam cieplutko
Gość: WTF
[19 kwietnia 2018]
PÓŁTOREJ roku???
Gość: ddddaaa
[19 kwietnia 2018]
dla mnie ten utwór zionie kiczem na kilometr, a generyczny bm wokal (gdzie te emocje z pierwszych dwóch płyt) kompetnie nie zgrywa się z durowością całości

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także