Ocena: 7

Kopyta zła

Niebieskie serce

Zdjęcie Kopyta zła - Niebieskie serce

Zbliża się koniec roku, sądzę, że czarnym koniem wielu podsumowań zostaną, a przynajmniej powinny zostać, Kopyta zła. Paweł Cieślak i Joanna Szumacher nie tylko nagrali zadziwiający, śmieszno-straszny album, stanowiący błyskotliwą interpretację opowiadania Allana Edgara Poego, potrafili oddać pastiszowość tekstu, wpisać się w postmodernistyczną tendencję do uprawiania artystycznej bufonady, nie gubiąc przy tym autentycznej tajemniczości i olśniewając umiejętnym zestawieniem rozmaitych estetyk... Nie tylko potwierdzili studyjną jakość doskonałymi koncertami, choćby porywającym występem na Domoffonie 2016, ale jeszcze pod koniec listopada ustawiają wisienkę na torcie, stwierdzając na Facebooku: „mamy bonus track”.

Ładny mi bonus track, „Niebieskie serce”, które na żywo stanowi według mnie kulminacyjny punt ich show, to jeden z najlepszych, a może i najlepszy utwór projektu. Nie możecie w tej chwili posłuchać, no to wyobraźcie sobie, że dwadzieścia lat temu Violetta Villas udaje się na imprezę z muzykami Boards of Canada, szybko odnajdują chemię oraz odnajdują chemię, a następnie improwizując, nagrywają coś stanowiącego mroczną ekspresję podświadomości. Violetta wraca do domu wstrząśnięta, nucąc „zabij zwierzęta, zabij zwierzęta”.

Piotr Szwed (25 listopada 2016)

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także