Ocena: 3

Depeche Mode

Heaven

Zdjęcie Depeche Mode - Heaven

Chciałoby się powiedzieć, że „Heaven” to depeszowska wizytówka. Songwriterski sznyt Martina jest wyraźnie słyszalny, wokal Gahana dalej brzmi zmysłowo, klawisze też jak najbardziej znajome. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że Depeche Mode dają wyraźnie do zrozumienia, że im się nie chce.

Jeśli zestawimy „Heaven” z poprzednim pierwszym singlem, intrygującym „Wrong”, okazuje się, że najnowszy kawałek DM wypada nadzwyczaj blado. Balladowy klimat miał pewnie służyć osiągnięciu większej wrażliwości, jednak muzycy chybili. Niespieszne uderzenia automatu perkusyjnego otwierające kawałek są idealnym komentarzem do całości - wszystko snuje się tutaj potwornie leniwie, jest bezpłciowo i nudno. To wszystko zdaje się potwierdzać klip, który wpisuje się w spadkową tendencję poziomu teledysków Depeche Mode. O ile jeszcze zwrotkę cechuje względna atrakcyjność, to refren został położony na całej linii. Głosy Gahana i Martina zawsze znakomicie się uzupełniały, tutaj natomiast zgrzytają. Jeśli to ma być zapowiadane połączenie „Violatora” i „Songs of Faith and Devotion”, najwyraźniej znam inne albumy o tych tytułach.

Jednak, mimo wszystko, nie napiszę, że trio dołączyło do niechlubnego klubu muzycznych emerytów. Nie skreślam całkowicie „Delta Machine”, bo mieliśmy okazję wcześniej usłyszeć zajawkę, która najprawdopodobniej przeobrazi się na albumie w „Angel” – przekonujące nawiązanie do brudu „Playing the Angel”. W tym kontekście, „Heaven” dezorientuje. W sumie, kto wie, czy właśnie ta niepewność co do ostatecznego kształtu nadchodzącej płyty nie jest najlepszym aspektem tego singla. Może nawet o to chodziło?

Michał Biegaj (26 lutego 2013)

Oceny

Kasia Wolanin: 5/10
Kuba Ambrożewski: 4/10
Paweł Gajda: 4/10
Paweł Sajewicz: 4/10
Rafał Krause: 4/10
Jędrzej Szymanowski: 3/10
Karol Paczkowski: 3/10
Średnia z 7 ocen: 3,85/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 
Gość: kuba a nzlg
[12 kwietnia 2013]
A co do "grania na stadionach", to ja bym właśnie sobie życzył więcej stadionowości Depeche Mode, bo ich "okres stadionowy" (udokumentowany na "101") to było ukoronowanie paru lat najlepszej formy artystycznej tych gości.
Gość: kuba a nzlg
[12 kwietnia 2013]
Ws. nowej płyty, to wprawdzie od kilku albumów Depeche Mode nie jestem w stanie zaangażować się w temat, więc moja opinia jest mało wiążąca, natomiast nowy LP słyszałem 3-4 razy i poziom tej płyty wydał mi się - sorry, nie znajduję lepszego słowa - żałosny.
Gość: kidej
[12 kwietnia 2013]
@Anja

Dopiero teraz zauwazylem to o 'czeskim bardzie'. Polecam mimo wszystko sprawdzic zyciorys i to, co robil Jaromir Nohavica. To nie jest zaden czeski Piotr Bukartyk (z calym szacunkiem) i, choc to nie jest do konca moja bajka, to nie mam problemu z wyobrazeniem sobie tego, ze mozna go dobrowolnie sluchac.
Gość: ian brown zaimał mi adidasy
[6 kwietnia 2013]
singiel troche lipa , ale Delta Machina to ich najlepsza płyta od dekady. powaszka ziomki. to nie jest mega genialny zespoł ale naprawde nagrał nagrał kilka osemkowych płyt- szacunek maja u kazdego na dzielni. Niezaleznie czy jestes gejem słuchajacycm yazooo czy dzibokiem posiadajacym cała dyskografie plastikmana i na wyrywki znajacym katalof labelu kompakt respekt DM jest zawsze. porówanjcie co za gowno nagrywa duran duran albo mizerie the cure . nawet epka new order to w nieskonczonosc odgrzewany kotlet który przestał smakowac. depeche mode wypadaja o lige niz tamte dinozaury...i nie ejstems jakims mega fanem DM - po prostu ziomki dali rade i kij z tym, ze graja na stadionach. Delta w porzo płyta
Gość: SS
[6 kwietnia 2013]
W sumie jeśli głośno mówiło się o nowym "Violator" , to można ,że tak powiem snuć powyższe rozważania , podpisuje się pod tekstem autora , trafna opinia.
Gość: seba
[29 marca 2013]
michal biegaj chyba nie sluchal plyty i farmazony pisze.michal biegaj do sklepu po nowy album i przesluchaj go 2-3 razy i nastepnie przepros czytelnikow za te bzdury
Gość: Anja
[6 marca 2013]
Obecnie 1-dze miejsce na LP3 okupuje czeski bard. Nie wyobrażam sobie, że można go dobrowolnie słuchać :) Dlatego LP3 nie jest dla mnie wyznacznikiem jakości utworu.
Gość: takisam
[3 marca 2013]
A to, że post JD był utrzymany w żałosnym tonie, to inna sprawa...
Gość: takisam
[3 marca 2013]
Nie rozumiem czemu żałosny. To banał, ale single rządzą się swoimi prawami i mają promować płytę.. Pierwsze miejsce na liście trójki pokazuje, że nie najgorzej spełnia tę rolę.

Więcej artyzmu może będzie w innych indeksach ;).
Gość: Anja
[1 marca 2013]
Można odnieść wrażenie, że w tym kraju krytykowanie Depeche Mode jest faux pas porównywalnym do krytyki pod adresem papieża. Należę do wiernych fanów DM, ale to nie oznacza, że będę przyjmować kolejne ich dokonania z nieustającym zachwytem. Jest słabo.
A argument o 1-szym miejscy na LP 3 jest żałosny
Gość: Michał Biegaj
[1 marca 2013]
@Marcin
Oczywiście, że nie oczekuję kolejnego Violka, bo to już nie jest zespół, który jest w stanie nagrać album na podobnym poziomie. Chcę po prostu dobrej muzyki, (bo chyba mam prawo wymagać tego od zespołu tak wielkiego formatu), a tej "Heaven" nie oferuje, niestety. Mam padać na kolana tylko i wyłącznie dlatego, że DM nagrali premierowy materiał, niezależnie od jego poziomu? Jestem ich fanem, ale to nie znaczy, że jestem głuchy na regres.
Gość: Marcin
[28 lutego 2013]
Michu piszesz jakby Ci piątej klepki zabrakło . Czego Ty oczekujesz od Depeszów, że nagrają kolejnego Violka? Na to nie ma szans , zamiast cieszyć się nową muzyką tak zacnej kapeli to już psioczenie.
Gość: shsh
[28 lutego 2013]
Nie no, 5/10.
Gość: mariuszp
[28 lutego 2013]
Listy Trójki słuchałem w latach 80tych i to miało sens, teraz to jest dno.
Gość: JD
[27 lutego 2013]
Co za bzdurna recenzja... Dawno takich pierdół nie czytałem. Stwierdzić po przesłuchaniu jednej piosenki z nowego albumu, że "im się nie chce" to trzeba być kosmicznym idiotą, sorry. Pierwsze miejsce na liście przebojów Trójki mówi w tym przypadku wszystko, czy się kawałek podoba czy nie.

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także