Ocena: 7

Kixnare

Gucci Dough

Zdjęcie Kixnare - Gucci Dough

Epitet zmysłowy nie jest specjalnie często używany w kontekście polskiej muzyki, zwłaszcza tej funkcjonującej poza działaniami rynkowymi dużych wytwórni i tradycyjnych mediów. Jeżeli dodatkowo posłużymy się tym przymiotnikiem w przypadku opisu muzyki człowieka, który znany był do tej pory głównie za sprawą swoich dokonań na gruncie polskich rapsów, to co najmniej błysk lampki atencji w głowie czytelnika mamy zagwarantowany (o ironicznych uśmieszkach laików nawet nie wspomnę).

Otóż wszystkim niedowiarkom ze spokojem komunikuję: w opisywanym singlu dawka zmysłowości jest duża. Ale przede wszystkim jest też to, co ją uwzniośla, czyli wyczucie czasu. Sprecyzujmy - „Gucci Dough” zabiera nas w trochę inne rejony muzyczne, niż te którymi raczył nas do tej pory Łukasz Maszczyński. Widocznie zaimponowali mu szturmowcy sceny basowej w UK a la Mak & Pasteman, bo Kix swoim nowym singlem zasiedla polską pustynię tego odłamu elektroniki. Sprytnie balansuje pomiędzy chwytliwą repetą wokalu (patent ostatnio niebezpiecznie eksploatowany) a starannie wyważonymi dźwiękami rodem z Rolanda 808. Do tego historia ślicznej blondynki w teledysku - być może Kix chciał w ten sposób zasugerować, że czuje się jak artysta-prekariusz (pracuje dla małej polskiej wytwórni, ale posiada potencjał do podboju brytyjskich klubów i elitarnych salonów). Cokolwiek, jedno jest pewne – szalikowcy „Najebawszy”, trzymajcie gusta szeroko otwarte.

Rafał Krause (16 lutego 2013)

Oceny

Karol Paczkowski: 7/10
Kasia Wolanin: 7/10
Kuba Ambrożewski: 7/10
Marta Słomka: 7/10
Sebastian Niemczyk: 7/10
Jędrzej Szymanowski: 6/10
Paweł Sajewicz: 5/10
Średnia z 7 ocen: 6,57/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 
Gość: Migotek
[18 lutego 2013]
Szkoda, ze polscy artyści są tak słabo promowani. Taki Kixnare, to naprawdę duży talent. A wnoszę po sprzedaży płyt. Nie wiem czy znajdzie kilkunastu polskich muzyków około screenagerowych, którzy utrzymują się z muzyki - smutne.

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także