sxnada? screenagers.pl - recenzja: Cinematic Orchestra - Every Day
Ocena: 8

Cinematic Orchestra

Every Day

Okładka Cinematic Orchestra - Every Day

[Ninja Tune; 28 maja 2002]

Cinematic Orchestra i Jaga Jazzist to obecnie czołowi przedstawiciele nu-jazzu. Często zestawia się te zespoły; pojawiają się spory, który jest lepszy, a który bardziej nowatorski. Zadziwiające jest to, że obie grupy grają w zasadzie inną muzykę lecz w obu przypadkach rewelacyjną. To prawda: zarówno Cinematic Orchestra jak i Jaga Jazzist nawiązują do klasyki muzyki jazzowej, ale poza tym faktem zdecydowanie się różnią zarówno pod względem strukturalnej budowy kompozycji, jak i brzmienia utworów. Cinematic Orchestra to zespół łączący w sobie elementy acid-jazzu, a także miejscami trip-hopu, ale tego bardziej pogodnego - nie mającego nic wspólnego ze smutkiem Portishead, czy też cokolwiek z ostatnimi dokonaniami Massive Attack. Na tym tle zespół Jaga Jazzist jawi się jako bardziej eksperymentalna odmiana nowoczesnego, elektronicznego jazzu.

Za główną postać zespołu uważa się J. Swiscoe, a "Every Day" to drugi album Cinematic Orchestra. Pierwszy wydany przez Ninja Tune w 1999 roku zatytułowany był "Motion" i zebrał bardzo pozytywne recenzje. Omawiana przeze mnie płyta pochodzi z 2002 roku i nie licząc muzyki do filmu pt "Man With A Movie Camera" jest to ich ostatni jak do tej pory album studyjny. Jest to dzieło niezmiernie udane, lepsze i dojrzalsze niż debiut. Wspomniany przeze mnie wcześniej Swinscoe, jak na prawdziwego lidera przystało, zaprosił do współpracy wielu znamienitych muzyków m.in. amerykańską wokalistkę Fontellę Bass, której nieobce są takie style muzyczne jak soul, jazz czy gospel.

Płyta "Every Day" to siedem kompozycji trwających łącznie trochę ponad 60 minut. Wszystkie bez wyjątku świadczą o ogromnej wyobraźni muzycznej J.Swinscoe, który nie tylko odpowiada za sample i aranżacje, ale także umiejętnie łączy przeróżne, często skrajne style muzyczne.

Przykładowo: rozpoczynający album, bajkowo-jazzowy "All That You Give" podrasowany jest niesamowitym, soulowym głosem Fontelli Bass, dodatkowo łącząy w sobie elementy elektroniki z żywym, instrumentalnym graniem. Jest to ewidentnie efekt twórczej wyobraźni Swinscoe, który nie ulega ścisłym podziałom muzyki na style, a wręcz zdaje się mówić do słuchacza: "Jest tylko dobra i zła muzyka. Moim zadaniem jest tworzyć to co najbardziej wartościowe i piękne". W "All Things To All Men", najdłuższym, bo trwającym ponad 11 minut utworze natrafiamy na kolejne niekonwencjonalne połączenie. Jazz, hip-hop i melacholijna aura? Tak właśnie jest, a to także za sprawą czołowego przedstawiciela undergroundowego, brytyjskiego hip-hopu - Roots Manuvy. Głos tego artysty idealnie komponuje się z muzyką Cinematic Orchestra. Pozostałe kompozycje potęgują niezmiernie pozytywne wrażenia związane z obcowaniem z dziełem Cinematic Orchestra. A "Man With The Movie Camera", który oparty został na motywie z filmu "Człowiek z kamerą"- Wiertowa, wydaje się być najcudowniejszym momentem całej płyty. Jest to genialne 9 minut relaksującej i odprężającej muzyki, zapadającej bardzo głęboko w pamięć.

Cały album "Every Day" jest znakomitym wydawnictwem, które powinno się spodobać każdemu, kto lubi posłuchać bardzo dobrej muzyki, która wymaga od słuchacz odrobiny uwagi. Sam zespół jest wyjątkowy. Poszukuje i tworzy niesamowitą aurę potrafiącą zachwycić odbiorcę. Jeśli Cinematic Orchestra utrzyma dotychczasową formę na kolejnych płytach doczeka się miejsca w historii muzyki jazzowej a może nie tylko?! Na razie mogę z niekłamaną pewnością powiedzieć, że to prawdziwa i rewelacyjna, nowoczesna muzyczna Orkiestra!

Piotr Wojdat (10 marca 2004)

Oceny

Piotr Wojdat: 8/10
Tomasz Łuczak: 8/10
Średnia z 8 ocen: 8,87/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także