Ocena: 6

My Morning Jacket

It Still Moves

Okładka My Morning Jacket - It Still Moves

[Ato Records; 8 września 2003]

Świeża płytka My Morning Jacket już ukazała się na rynku. Jest nadzieja, że w Polsce zdobędzie sobie wreszcie fanów, na których od dawna zasługuje. Niestety, ja nie takiego albumu się spodziewałem, chociaż nie ma większych powodów do narzekań.

Największa niespodzianka to długość utworów. 12 nowych piosenek My Morning Jacket trwa ponad 72 minuty co daję przeciętnie 6 minut na utwór. Jak na zespół grający alt country i tradycyjnego rocka - sporo, no, ale w końcu wielki Neil Young stosuje od dawna podobne praktyki..

Zaczyna się w starym stylu. 'Mahgeetah' spokojnie mogłoby zostać wydane na poprzednich płytach. Pogodny klimat w sam raz na zabawy taneczne w Texasie. Oczywiście dla koneserów wykwintnej muzyki.. 'Dancefloors' to krok dalej. Bardzo taneczny i rozbujany kawałek, chociaż użycie sekcji dętej nie koniecznie musi się podobać. Taki już jednak jest ten zespół. Na żywo energia i siła, na płytach dopracowane i łagodne piosenki. Głównym moim zarzutem jest właśnie studyjna forma ich muzyki. Jak na mój gust minimalnie zbyt mocno przypudrowana i wystylizowana..

'Golden' i 'Masterplan' bez większych wrażeń. Poprawne piosenki, ale bywało lepiej. Dopiero 'One Big Holiday' ze świetnym gitarowym motywem pcha płytę do przodu. To jedyny utwór, który pamiętam z ubiegłorocznych występów zespołu w Londynie. Na płycie brzmi mocno, ale wersja koncertowa to był po prostu jeden wielki rockowy wykop. 'I Will Sing Your Songs' jest pierwszą tak naprawdę genialną piosenką na 'It Still Moves', dla której warto posłuchać tej płyty i dzięki której nadal mam ogromną słabość do zespołu Jima Jamesa. Cudowne, lekko leniwe tło osnute piękną melodią i atmosferą nadchodzącej jesieni. Jeden z najdłuższych i najwspanialszych momentów nowego wydawnictwa My Morning Jacket. Niestety, wszystko co piękne kończy się szybko.. 'Easy Morning Rebel' mogłoby się znaleźć na składance przebojów dla emerytowanych kowbojów, więc przemilczę... 'Run Thru' też lekko nuży chociaż nie jest to zła piosenka. Fani będą usatysfakcjonowani. 'Rollin Back' nie urzeka aż tak mocno jak powinno, gdzieś tracąc swoją magię. Od zespołu który stworzył 'Lowdown' lub 'Bermuda Highway' wymaga się jednak troszkę więcej.

Do końca płyty na szczęście jest tylko lepiej. Najpierw krótki i uroczy 'Just One Thing' jak za najlepszych czasów, pięknie rozwijające się 'Steam Engine' i najwspanialsza obok 'I Will Sing You Songs' piosenka 'One In the Same'. Akustyczna gitara i głos Jamesa na pożegnanie.

Gdybym to ja miał decydować, zamiast 'It Still Moves' wydałbym kolejną EP-kę albo o wiele krótszy album zawierający tylko te najciekawsze piosenki. Byłoby wspaniale, teraz jest poprawnie.

72 minuty to chyba zbyt długo, ale chociażby dla tych 9:21 (bo tyle trwa 'I Will Sing You Songs') wstyd nie poznać tej płyty, albo jakiegokolwiek wcześniejszego wydawnictwa. Ten zespół ma niesamowity potencjał i pomimo mojej niskiej oceny zapewniam, że znam kilka płyt ocenionych znacznie wyżej, ale nie mogących dorównać tej nawet w kilku procentach. Wybór należy do Was. Spróbować warto.

MaNsUn (27 września 2003)

Oceny

Piotr Szwed: 7/10
Kasia Wolanin: 6/10
Średnia z 6 ocen: 7/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także