Ocena: 8

Séculos Apaixonados

Refletir é Inútil

Zdjęcie Séculos Apaixonados - Refletir é Inútil

Kariera przeciętnego muzyka trwa dwadzieścia, może trzydzieści lat, ale zwykle tylko bardzo krótki wycinek tego czasu naprawdę iskrzy. Dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie, nadal aktywni artystycznie, tak często z nostalgią wspominają ten moment w swoim życiorysie, kiedy muzyka – zazwyczaj najświeższe, najlepsze rzeczy, jakie po nich zostaną – dosłownie wylewała się z nich. Masz dwadzieścia, może dwadzieścia dwa lata, cały czas pochłaniasz płyty z autentycznym entuzjazmem, ale równocześnie masz już warsztat do tego, żeby samodzielnie tworzyć oryginalne, świadome rzeczy. Musi to być wspaniałe, wyzwalające uczucie. Dla słuchacza załapanie się na tę fazę rozwoju ulubionego artysty, obserwowanie go jak ujarzmia cały czas wznoszącą się falę, to czysta przyjemność. Mam tę frajdę w przypadku Gabriela Guerry – do niedawna klawiszowca i wokalisty Dorgas, obecnie koła zamachowego równie ekscytujących Séculos Apaixonados – kompozytora sporej połowy materiału, autora większości tekstów. A przecież GG, nieoficjalny rzecznik nieodżałowanych autorów „Hortencii”, nie był nawet moim ulubionym muzykiem Dorgas. Ta rola przypadła fenomenalnemu gitarzyście o nazwisku Eduardo Verdeja, miłośnikowi scofieldowskiego frazowania, obecnie raczej zaginionemu w akcji. Przed rokiem zapytany o ulubiony gatunek, wskazałbym bez wahania na Verdeja music. Cóż, umarł król... Dziś wszystkie znaki na niebie i Ziemi wskazują na guerrowski maj7 pop.

Ten z pozoru enigmatyczny termin dobrze pokazuje dwie naczelne cechy Namiętnych Stuleci: ich ekscentryczną, nieco hipsterską ironię, która przepełnia całą kreację tego środowiska oraz absolutne zboczenie Guerry i jego partnera Lucasa de Paivy na punkcie muzykologicznej rozkminy w duchu „wykwintnych progresji akordów”. Mamy więc pop, którego fundamentem nie są już jazzujące ornamenty gitary elektrycznej, ale muskularne bębny w duchu lat osiemdziesiątych i chwytliwe syntezatorowe hooki. Nawiedzone, wystękane jakimś perwersyjnym szeptem albo niepokojącym falsetem interpretacje wokalne tych całkiem słodkich melodii są podobnie antykomercyjnym aktem, jak u Dorgas. Séculos Apaixonados to ekstrakt ze złotej ery sophisti-popu, który za pomocą licznych ekstrawagancji dopisuje nowy rozdział do swojej własnej historii. A tak naprawdę dopisze go pewnie jeszcze przed końcem roku, bo album „Roupa Linda, Figura Fantasmagórica” ma ukazać się w listopadzie. „Dołda zołza wiwzda bibzda de Polonia”, czyli „polecam ten zespół moim przyjaciołom z Polski”.

Kuba Ambrożewski (4 listopada 2014)

Oceny

Jędrzej Szymanowski: 8/10
Kuba Ambrożewski: 8/10
Paweł Sajewicz: 8/10
Średnia z 3 ocen: 8/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 
Gość: PS nzlg
[23 lutego 2015]
wciąż, o ile wiem, żadnego oficjalnego źródła poza soundcloudem nie ma :/
Gość: nate
[23 lutego 2015]
jakiś alternatywny download zatem? bo 4 miesiące pękły i dalej nic się nie zmieniło w kwestii oficjalnego wydania.
Gość: ps nzlg
[29 listopada 2014]
na razie chyba się nie da, ale chłopaki kombinują z jakimś portugalskim labelem, więc może, może?
Gość: nate
[28 listopada 2014]
wszystko fajnie tylko gdzie kupić?

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także