sx screenagers.pl - recenzja: Buffseeds - The Picture Show
Ocena: 6

Buffseeds

The Picture Show

Okładka Buffseeds - The Picture Show

[Fantastic Plastic; 3 marca 2003]

Pisanie o grupach, które przeszły do historii, wydawać by się mogło bezcelowe. Jednak gdy zespoły te nagrały po drodze dobrą płytę wszystko zmienia się o jakieś dziewięćdziesiąt stopni. Gdy jest to jedyny album w dorobku takiego bandu, możemy obrócić się o kolejne dziewięćdziesiąt. Dlatego też, głównie aby „ocalić od zapomnienia”, pojawia się recenzja wydawnictwa, które ukazało się przed dwoma laty. „The Picture Show” grupy Buffseeds...

Twórczość tego brytyjskiego kwartetu nie była odkrywcza. Pojawiało się przy okazji jego nazwy wiele porównań. Często chybionych, choćby Mazzy Star, czy Turin Brakes. Ale gdy pisze się o danym krążku najłatwiej to zrobić za pomocą konfrontowania jego zawartości z tym, co ktoś zrobił wcześniej. Już głos Kierana Scragga kieruje nasze myśli w stronę JJ72. Falset wokalisty Buffseeds, podobnie jak śpiew Marka Greaney’a, powoduje, że musimy dokładnie sprawdzić płeć frontmana. Ostrzegam na wstępie: niektórych na dłuższą metę może drażnić „zniewieściałość” Kierana. Uczulenia na twórczość zespołu dostaną też zapewne ci, którzy nie lubią soft-rockowego grania z Wysp, nawet pomimo braku w tej muzyce korzeni britpopowych.

Sącząca się powoli melodia, naładowany melancholią głos wokalisty sprawiają, że nasze myśli biegną w kierunku Coldplay. To skojarzenie powraca również w późniejszych utworach (Sunlight, The Day She Fell To Earth), ale żadne z tych nagrań nie ma czaru openera. „Sparkle Me” kładzie na łopatki. Następujące po nim „Casino” nie pozwala się nam podnieść. Nadal jest melodyjnie, lecz „agresywna” gitara i rozedrgany głos Kierana z orgazmistycznym „YOU” w samej końcówce pokazują, że muzycy potrafią zagrać z rockową pasją. Można zresztą zauważyć, że pojawia się na tej płycie swoisty schemat, kojarzący się, może nie w warstwie muzycznej, z debiutem Dream City Film Club. Raz jest spokojnie, balladowo (Coward, Barricade), a już w następnym nagraniu muzycy pokazują dla przeciwwagi rockowy pazur (A Guide To Happiness, Ocean Blue). Czynnikiem spajającym tę charakterystyczną kontrastowość jest prostota środków muzycznych tu użytych i wszechobecna melancholia wydobywająca się z ust Scragga.

Obok dwóch wspomnianych nagrań mogą podobać się jeszcze pełne gitarowego wdzięku, „travisowe” w zwrotkach "Barricade", zamykające całość, najspokojniejsze w zestawie „Hideaway” oraz nabierające tempa z każda sekundą, narastające „Riot”, które nieodzownie kojarzy się z twórczością zespołu Terris. To skojarzenie akurat zrodziło w mojej głowie pewną analogię, gdyż przecież w przypadku Buffseeds zdarzyło się to samo, co miało miejsce w przypadku Walijczyków. Obie niedocenione, obie ze znakomitym debiutem, który nie będzie miał swojego następcy.

Parę słów o warstwie lirycznej. Jest tu o miłości. Niekoniecznie tej niespełnionej, jak to często bywa przy okazji takich dźwięków, ale choćby o jej mocy (The Day She Fell to Earth, Sunlight). „Minuta z Tobą jest lepsza niż rok w samotności” wyznaje w "Who Stole the Weekend" Scragg. Jednak okazuje się, że muzycy biorą się w tekstach też za sprawy polityczno-społeczne. „Casino” opowiada o ludzkiej walce przeciwko politycznej sile, natomiast „Barricade” dotyka kwestii irlandzkiej wojny domowej, a zarazem bezsensu wojen o zabarwieniu religijnym.

Niestety drzemiący w zespole potencjał, który nazwałbym melodycznym instynktem, nie został wykorzystany. Mimo tego, że wielu wróżyło im w przyszłości sukces, komercyjna klęska debiutu sprawia, że najprawdopodobniej dokonano wyroku na muzykach. Trochę to wszystko dziwne z perspektywy ubiegłorocznego sukcesu grupy Keane, no ale niezbadane są wyroki muzycznego „szołbiznesu”. Wiadomo jednak, że w tej chwili wspominany tu niejednokrotnie wokalista wraz z klawiszowcem Neilem założyli nowy zespół i pracują nad swoim „drugim” debiutem.

Darek Depczyński (24 lutego 2005)

Oceny

Tomasz Tomporowski: 7/10
Kasia Wolanin: 5/10
Średnia z 5 ocen: 6,4/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także