sx screenagers.pl - recenzja: Vue - Down For Whatever
Ocena: 4

Vue

Down For Whatever

Okładka Vue - Down For Whatever

[RCA; Październik 2003]

Ciężko jest pisać o schematycznej muzyce nurtu tzw. garażowego, zwłaszcza kiedy ma się do czynienia z takim zespołem jak Vue, bo ani on oryginalny ani pomysłowy, tworzy średnio przebojowe piosenki, a mimo to ma w sobie to coś, co może przykuć uwagę zwyczajnego słuchacza.

"Down For Whatever" to już trzecia płyta w dyskografii ekipy z San Francisco, ale pewnie tylko nieliczni słyszeli o zespole. W sumie nie ma się czemu dziwić, ponieważ takich indie rockowych wykonawców jak Vue jest masa. Może jedyną rzeczą, która odrobinę wyróżnia zespół jest to, że na klawiszach gra u nich kobieta, urocza brunetka - Jessica Graves. Jeśli chodzi natomiast o muzykę, to Vue na pewno albumem "Down For Whatever" nie przetarło żadnych nowych szlaków. Wprost przeciwnie: na tej jak i poprzednich płytach powiela schemat typowego garażowego zespołu.

Na albumie dobre utwory przeplatają się z graną bez pomysłu nudą jak w "She's so sweet" - przypominające przez chwilę nieudolną kalkę piosenek Black Motorcycle Rebel Club, czy "Are you restless?". Niektóre kompozycje po prostu od razu wypadają z głowy. Jednakże Vue ma tzw. momenty czyli utwory, które są dobre, fajne i nawet interesujące. Do takich na pewno zalicza się piosenka z singla promującego płytę - "Babies are for petting", gdzie niebanalny tekst ciekawie przeplata się z gitarowymi riff'ami i klawiszami Jessici. Ponadto kawałek ten można by nazwać przebojowym podobnie jak "Look out for traffic", które jest moim zdaniem najlepszym utworem na płycie i świetnie nadaje się na koncerty. W "Do you ever" chwytliwy refren sprawia, że z powodzeniem piosenka ta mogłaby zostać zauważona po wydaniu na singlu. Najmocniejszą stroną wszystkich utworów jest wokal Rexa Shelvertona: wyrazisty, brudny, krzykliwy. Facet jest reprezentantem znanego większości fanów muzyki rockowej stereotypu pt. śpiewać każdy może i to całkiem fajnie. Choćby dlatego warto sięgnąć po tą płytę.

Ta muzyka, jaka jest, każdy słyszy: wtórna do granic możliwości, jednak bijące od twórczości Vue wrażenie spontaniczności i charakterystyczny wokal sprawiają, że album ten bez wyrzutów sumienia uplasuję lekko powyżej przeciętnej.

Kasia Wolanin (15 lutego 2004)

Oceny

Kasia Wolanin: 6/10
Tomasz Tomporowski: 5/10
Średnia z 3 ocen: 6/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także