Ocena: 7

Clearlake

Cedars

Okładka Clearlake - Cedars

[Domino; 3 lutego 2003]

Clearlake jest w Polsce prawie nieznany. Został założony w 2000 roku przez utalentowanego muzyka Jasona Pegga, fana klasyki spod znaku Talk Talk. Debiutancki album "Lido" przepadł bez większego echa nawet na Wyspach. Szkoda, bo naprawdę świetna to płytka, łącząca to, co w brytyjskiej muzyce ostatnich lat najlepsze. Sporo ładnych melodii, ciekawe aranżacje i mnóstwo pozytywnych wrażeń. Nie o tej płycie jednak chciałbym napisać.

"Cedars" ukazał się całkiem niedawno. Zaczyna się rockowo i energicznie, prawie w stylu Placebo. "Almost the Same" wciąga i intryguje. Nie wpada w banał, nie ociera się o komercję, słyszę w nim klasyczne brytyjskie gitarowe granie. Nie mniej intrygujący jest utwór "The Mind Is Evil". Pojawia się pianino, smyczki, teatralny nastrój i charakterystyczny wokal Pegga. "Wonder If the Snow Will Settle Down" to przede wszystkim ładna melodia, hipnotyczna perkusja i delikatne dźwięki gitary. Zupełnie jak w bajce. Gdzieś w estetyce tych piosenek błyśnie postać Morrissey'a, czasami nasuwają mi się skojarzenie z ostatnią, niezwykle udaną, płytą Idlewild "The Remote Part". W "Can't Feel A Thing" zagrywka gitary i ostry refren mogłyby sugerować Primal Scream z czasów "Rocks" lub "Jailbird". Psychodela pojawia się w "I'd Like to Hurt You", wraz z nią złudzenie, że słucham The Smiths w repertuarze Nicka Cave'a.. Następny utwór przynosi kolejne zaskoczenie. "Come Into the Darkness" nie tylko tytułem przeniosło mnie w mroczne obszary. Niespokojna atmosfera zmusiła mnie przede wszystkim do zadania sobie pytania czy przypadkiem to nie jest płyta Clinic?! "Just Off the Coast" zdecydowanie temu zaprzecza, prosta rockowa piosenka, a cieszy. "Keep Smiling" to prawdziwa perełka. Jedno z moich ulubionych nagrań na "Cedars". Przepiękna, ujmująca linia melodyczna i subtelne wykonanie. Chyba jedynie kilka niemniej wspaniałych piosenek Gene może się jej równać. Po wysłuchaniu tylu utworów byłem pewien znajomości Clearlake. "It's All Too Much" zburzył jednak cały ten porządek ułożony w mojej głowie. Hałaśliwe gitary, brzęczące sprężenia, wokalista oprowadzający słuchaczy po muzycznej krainie niczym Ian Curtis. Przedostatni na płycie "Treat Yourself With Kindness" mógłby wyśpiewać sam Thom Yorke i zapewne zrobiłby to z wielką przyjemnością. Na sam koniec, żeby po raz kolejny, i, niestety, ostatni, zaskoczyć mnie - Jason Pegg umieścił "Trees In The City". Utwór, który kładzie na kolana, utwór, który powala pięknem, utwór, którego na pewno nie spodziewałbym się po Clearlake. Całkiem możliwe, że to jedna z najwspanialszych kompozycji, jakie przyniosła nam brytyjska nowa fala. Warto wsłuchać się w "Cedars", bo to dowód, że obok całej tej komercyjnej machiny sterującej muzycznym rynkiem gdzieś z boku tworzą i nagrywają wspaniałe zespoły. W przypadku Clearlake potwierdziła się reguła, że inspirując się dokonaniani wyjątkowych artystów można stworzyć coś równie niesamowitego, ale zarazem też własnego. Polecam fanom alternatywnego rocka i już dziś dopisuje do listy najważniejszych albumów 2003 roku.

MaNsUn (30 lipca 2003)

Oceny

Jakub Radkowski: 8/10
Jędrzej Szymanowski: 8/10
Tomasz Łuczak: 8/10
Kamil J. Bałuk: 7/10
Kasia Wolanin: 7/10
Przemysław Nowak: 7/10
Tomasz Tomporowski: 5/10
Średnia z 21 ocen: 6,85/10

Dodaj komentarz

Komentarz:
Weryfikacja*:
 
captcha
 

Polecamy

statystyka

Przeczytaj także